Start
Polak jechał pod prąd autostradą
 

Napisany przez doncarski, z 24-04-2009 22:37

Słowa kluczowe : doncaster, wypadek, autostrada, luton

 
 
W sobote 18 kwietnia okolo godziny 23.20 na autostradzie M1 doszlo do tragicznego wypadku.  Sprawca wypadku, w którym zginelo piec osób byl 24-letni Polak, Mariusz A.
Mialo to miejsce w poblizu Luton w hrabstwie Bedfordshire, na poludnie od zjazdu nr 11. 

Kierowca passata na polskich numerach rejestracyjnych jechal autostrada pod prad po tym jak z blizej nieustalonych przyczyn nagle... zawrócil.
Uderzyl w nadjezdzajacego z naprzeciwka jaguara. Polski kierowca oraz hinduska rodzina (rodzenstwo w wieku 27 i 28 lat, ich 48-letnia matka oraz krewny) jadaca w drugim samochodzie zgineli na miejscu.

Na M1 natychmiast zrobil sie wielki korek. Sluzby ratownicze mialy klopot z dostaniem sie na miejsce.
Autostrada byla zablokowana przez kilka godzin.

Insp. Colin Bonner z policji drogowej Bedfordshire powiedzial prasie, ze Polak mógl zmienic kierunek jazdy na przeciwny z powodu robót drogowych lub mylnego odczytania znaków. Mógl tez byc chory.
- Samochody byly nie do rozpoznania i nie moglismy juz w zaden sposób pomóc ofiarom - powiedzial Gary Sanderson ze sluzb pogotowia ratunkowego. Dodal, ze fragmenty pojazdów rozrzucilo na dosc dlugim odcinku autostrady.

Brytyjski dziennik "Daily Mail" oglosil, ze polak wracajac w nocy samochodem do domu, tuz przed smiercia zadzwonil z telefonu komórkowego do swojej mamy. Gazeta powolujac sie na relacje Polki przytacza fragment dramatycznej rozmowy. W pewnym momencie Mariusz A. mial krzyknac: "Zaczekaj, mamo. Mój GPS nic nie wyswietla. Boze, mamo, nic nie widze". Po tych slowach mama kierowcy uslyszala odglosy wypadku.


Komentarze użytkowników  
 

Średnia ocena użytkownika

 

Żaden komentarz nie wystawiony

Dodaj swój komentarz



mXcomment maxcomment 1.0.7 DONCARSKI © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł