×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 405.

My się nigdy nie nudzimy - Czekając na Sobotę

utworzono . w Po godzinach

Ta dyskoteka to naprawdę ratunek dla naszych dzieci. Bo gdzie by się one podziały? Ta dyskoteka to dla nas prawdziwe błogosławieństwo .
U nas we wsi kobiety uważają się za święte - Daniel pociąga łyk piwa, puszkę stawia na ziemi. - Latają do kościoła po dwa razy dziennie, różaniec klepią, pokazują księdzu swoje domy z krzyżami i ze świętymi obrazkami. A ledwie ksiądz się odwróci, to z nich diabeł wyłazi. Wrzeszczą na cały regulator: Wy chujozy! Pojeby! A my tylko piwo sobie pijemy. Nikogo przecież nie krzywdzimy. Czy to grzech pić piwo?

Nokaut

Pytanie Daniela snuje się przez wieś niczym kurz po przejeżdżającym z impetem polonezie.

Wysoki, szczupły, 21 lat. Bez pretensji do życia, choć z marzeniem, by być stolarzem na etacie, a nie stolarzem na czarno. Plany sięgają najdalej kolejnego weekendu: gdzie jaka dyskoteka, a gdzie zwykła wiejska zabawa, centrum rozrywki i załatwiania porachunków.

Nieśmiałość i świeża rana na głowie po ostatniej zabawie to znaki szczególne Daniela. - Potupanki są fajne, bo jak się bijesz, to nikt nie rozdzieli i możesz sprawy załatwić do końca. Z ostatniej właśnie potupanki Daniel wyniósł zwichniętą rękę, rozwaloną nogę i głowę.

Wieś swoją Daniel traktuje jak własny dom, a nawet przyjaźniej. - Przynajmniej narąbany ojciec nie włazi mi tu w paradę - rozbawione oczy Daniela na chwilę gasną, gdy przywołuje ojca. Ledwie jednak ojciec znika razem z wypowiedzianym zdaniem, Daniel się rozchmurza, bo wieś, autobusowa wiata, a w niej piwo z kolegami - idzie tam, jakby wchodził do swego ulubionego pokoju. Nawet kapci na te kilkaset metrów nie zdejmuje.

Siedzi więc dzisiaj w wiacie z ciętą raną na głowie i w kapciach na nogach. I kolejny raz rzuca nurtujące go pytanie: - Czy to grzech pić piwo?

Najnowsze wiadomości