Biali Brytyjczycy uciekają z miast… ze strachu przed imigrantami?

utworzono . w Wiadomości z UK

Temat "migracji" w debacie publicznej został sprowadzony w ostatnich latach do problemu przyjezdnych w poszukiwaniu pracy obywateli Unii Europejskiej lub przebywających na Wyspach nielegalnie emigrantów z Afryki czy Azji. Okazuje się jednak, że równocześnie w Wielkiej Brytanii ma miejsce zjawisko, którego skala, zdaniem naukowców, nawet piętnastokrotnie przekracza liczby przytaczane w kontekście napływu Polaków czy Rumunów do Wielkiej Brytanii. Mowa o migracji wewnętrznej.

 

Emigracja

W 2013 roku w samej tylko Anglii i Walii miejsce zamieszkania w obrębie własnego państwa zmieniło 2,7 miliona osób. Wiele miast pustoszeje w miarę jak rośnie skala zjawiska zwanego "family flight", polegającego na masowej emigracji 30- i 40-latków poza granice wielkich metropolii. Ich miejsca zajmują głównie młodzi Brytyjczycy, około 20. roku życia oraz imigranci.

W miarę jak na przestrzeni ostatnich lat ceny nieruchomości w miastach rosły, wielu mieszkańców miast, a w szczególności stolicy, zostało zmuszonych do szukania oszczędności kosztem zmiany warunków mieszkaniowych. W roku 2010 z Londynu wyprowadziło się 45 tys. osób. W roku ubiegłym stołecznych emigrantów było już 55 tys. Jedyną grupą, dla której ONS odnotowało wzrost jeśli chodzi o liczbę jej przedstawicieli osiedlających się w miastach były osoby w wieku 20 – 29 lat.

Zdaniem naukowców nie jest to tendencja pozytywna – służy bowiem segregacji społeczeństwa. Profesor Mark Shucksmith, dyrektor Institute for Social Renewal na Uniwersytecie w Newcastle twierdzi, że zjawisko to ma kilka aspektów, które w dalszym rozrachunku mogą mieć negatywne konsekwencje: - Moją największą obawą jest, że doprowadzi to do pogłębienia się przepaści pomiędzy biednymi i bogatymi. Ludzie, którzy nie obserwują się nawzajem i nie mają możliwości skonfrontować swoich wyborów życiowych z innymi, nie będą umieli się efektywnie komunikować – skomentował profesor w wypowiedzi dla „The Telegraph”.

Exodus klasy średniej powoduje, że większością zamieszkującą miasta pozostają najbiedniejsi, nierzadko wywodzący się z mniejszości etnicznych. Komentatorzy życia społecznego mówią w związku z tym o "samosegregacji" jaka ma miejsce w brytyjskich miastach – twierdzą, że ucieczka białych Brytyjczyków na wieś ma bezpośredni związek z rosnącą populacją imigrantów, którzy ze względów ekonomicznych nie mogą pozwolić sobie na przeprowadzkę.

Profesor Eric Kaufman z Birbeck College potwierdza, że jednym z czynników wpływających na decyzję o opuszczeniu miasta może być strach przed rosnącą liczbą sąsiadów-imigrantów, ale jednocześnie zastrzega:. "Nie jest to prawdopodobnie jedyne wytłumaczenie. Atrakcyjne ceny nieruchomości, lepsze szkoły, świeże powietrze – powodów może być wiele" – powiedział Kaufman w wywiadzie dla "Daily Mail".

Profesor nie zaprzecza jednak, że skala zjawiska oraz jego charakter nakazują zastanowić się, czy na naszych oczach nie tworzą się właśnie getta, na miarę tych, które masowo powstają w USA. - To czy Wielka Brytania pójdzie w ślady Ameryki zależy od potrzeb mieszkaniowych białych przedstawicieli klasy średniej, oraz od tego, czy będą oni w stanie je zaspokoić – twierdzi Kaufman.

Źródło: Polish Express

Zdjęcie: Remittance advert Oxford Street London 20060909 KaihsuTaiCC BY-SA 3.0

{}

 

Najnowsze wiadomości